Misiasta pierwszy raz była w jacuzzi w Muszelce a dziś miała okazję po raz pierwszy zażyć kąpieli perełkowej. Na początku w skupieniu, jakby zdezorientowana głośnym szumem, przyglądała się wodzie i podskakującym w niej zabawkom. Po chwili rozkręciła się tak bardzo, że trudno mi ją było utrzymać w rękach. Radocha nieprzeciętna. Szkoda, że to szaleństwo nie zostało w żaden sposób zarejestrowane.
Po południu rozbolała mnie głowa i w ślad za Agatką zapadłam w regenerującą drzemkę. Obudziłam się dopiero o 16:32 czyli już po deadline na odbiór Małgosi z przedszkola. W dwadzieścia minut byłam na miejscu. Przyznałam się do zaspania - zresztą mój wygląd musiał mówić sam za siebie. Najważniejsze, że Gośka będąca już jedynym dzieckiem w przedszkolu nie czuła się porzucona czy smutna. Przywitała mnie promiennym uśmiechem i zaczęła żarliwie opowiadać o wydarzeniach tego dnia.
Po południu rozbolała mnie głowa i w ślad za Agatką zapadłam w regenerującą drzemkę. Obudziłam się dopiero o 16:32 czyli już po deadline na odbiór Małgosi z przedszkola. W dwadzieścia minut byłam na miejscu. Przyznałam się do zaspania - zresztą mój wygląd musiał mówić sam za siebie. Najważniejsze, że Gośka będąca już jedynym dzieckiem w przedszkolu nie czuła się porzucona czy smutna. Przywitała mnie promiennym uśmiechem i zaczęła żarliwie opowiadać o wydarzeniach tego dnia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz