Dwa dni temu Małgosia wpadła do kuchni i wpatrując się we mnie wściekłymi oczkami wyparowała: "A po co urodziła się Agata?! Ja nie chciałam!" Zdębiałam. Spodziewałam się w końcu usłyszeć takie słowa ale zdumiał mnie moment wypowiedzi. Nagromadzone emocje eksplodowały zupełnie niespodziewanie, kiedy Agata od dłuższego czasu spała sobie we własnym łóżeczku, cichutko, jakby jej zupełnie nie było.
A dzisiaj Małgosia wkładając po wieczornej kąpieli piżamkę zabawiała się szukaniem pępka. Po wnikliwej analizie organoleptycznej tej ekscytującej części ciała zainteresowało ją położenie mojego pępka. Kiedy zaspokoiła pierwszą ciekawość zapytała poważnym tonem: "A kiedy w twoim brzuszku zamieszka nowa dzidzia?" Mając w pamięci wybuch sprzed dwóch dni nie wiedziałam co odpowiedzieć. W końcu zdecydowałam się na wymijające pytanie: "A chciałabyś mieć więcej rodzeństwa?" Po krótkim zamyśleniu powiedziała: "Tak". Zaskoczona tą odpowiedzią postanowiłam drążyć temat: "Wolałabyś mieć jeszcze jedną siostrę czy brata?" Bez namysłu odpowiedziała: "Braciszka". To zdumiało mnie jeszcze bardziej.
Mam cichą nadzieję, że emocjonalny kryzys Małgosi związany z utratą jedynactwa właśnie minął.
A dzisiaj Małgosia wkładając po wieczornej kąpieli piżamkę zabawiała się szukaniem pępka. Po wnikliwej analizie organoleptycznej tej ekscytującej części ciała zainteresowało ją położenie mojego pępka. Kiedy zaspokoiła pierwszą ciekawość zapytała poważnym tonem: "A kiedy w twoim brzuszku zamieszka nowa dzidzia?" Mając w pamięci wybuch sprzed dwóch dni nie wiedziałam co odpowiedzieć. W końcu zdecydowałam się na wymijające pytanie: "A chciałabyś mieć więcej rodzeństwa?" Po krótkim zamyśleniu powiedziała: "Tak". Zaskoczona tą odpowiedzią postanowiłam drążyć temat: "Wolałabyś mieć jeszcze jedną siostrę czy brata?" Bez namysłu odpowiedziała: "Braciszka". To zdumiało mnie jeszcze bardziej.
Mam cichą nadzieję, że emocjonalny kryzys Małgosi związany z utratą jedynactwa właśnie minął.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz