wtorek, 7 sierpnia 2007

U Anetki

Niedawno wróciłam z Małgosią od Anetki. Fajnie było móc znowu się uściskać i wspólnie spędzić czas z naszymi pociechami, bo ostatnio widziałyśmy się w maju.
W ciągu dnia poszłyśmy z gromadką pięciorga dzieci (nie licząc szóstego maleństwa w brzuszku) na ogromny plac zabaw. Małgosia niestety przedłożyła drzemkę w wózeczku nad atrakcje placu. Za to starsi podopieczni szaleli.
Plac zabaw w Ursusie (gdzieś w okolicach ulicy Wojciechowskiego) super! - ogromny teren podzielony na sekcje dedykowane różnym grupom wiekowym i w dodatku zafundowany z miejskiej kasy.
Kiedy biesiaduje się na świeżym powietrzu, w takim towarzystwie i przy tak pięknej pogodzie czas umyka niepostrzeżenie. Jeszcze nie zdążyłam nacieszyć się spotkaniem a tu już trzeba było wracać do domu. Mamy z Piotrem nadzieję na rychłą rewizytę :-) Serdecznie zapraszamy!

Brak komentarzy: