czwartek, 1 kwietnia 2010

Prima aprilis

Rano pojechałam z dziewczynkami do Ursusa. Jadąc samochodem słuchałam jak zwykle Trójki. Puścili wtedy wiadomość o przejściu Kubicy do zespołu Ferrari. Zrobili to bardzo profesjonalnie. Niusa zakończyli dość długim i sensownie brzmiącym wywiadem z samym Kubicą - prawie się nabrałam, hehe. Oceniam to jako najlepszy żart tego dnia.
Agatkę zostawiłam pod opieką Anetki a z Małgosią udałam się na dzień otwarty do przedszkola Montessori. Obserwując prowadzenie zajęć przedszkolnych odebrałam telefon od zdenerwowanej mamy. Rodzicom w drodze do szpitala popsuł się samochód więc w ostatniej chwili konieczna okazała się zmiana planów. Małgosia po opuszczeniu przedszkola zamiast z dziadkami została (ku swojej ogromnej radości) na cały dzień z dziećmi Anetki. Ja w tym czasie śmignęłam z Agatką na zajęcia rehabilitacyjne, potem podrzuciłam rodziców do domu a stamtąd trafiłam do IMiD na konsultację u dr Jeziorek. Kolejne MRI głowy zaplanowano dla Agatki na drugą połowę czerwca. Mamy nadzieję, że to badanie przyniesie więcej odpowiedzi niż kolejnych pytań.
To był niezwykle "szybki" i wyczerpujący dzień.

Brak komentarzy: