piątek, 30 kwietnia 2010

Kroczę sobie!

Przed południem zaliczyłam z Agatką gimnastykę u "cioci Iwonki" a stamtąd pojechałam prosto do Anetki. Już dawno w ciągu dnia nie jechałam w tak upierdliwym korku przez miasto - hmm majówka - sporo towarzystwa pourywało się z roboty, żeby "ominąć korki", hehehe.
Jak ja się cieszę, że po wczorajszym przeglądzie auta mam sprawną klimatyzację. Ciężko byłoby się nie przykleić do tapicerki w taki upał. Zwłaszcza Agacie byłoby trudno nie popłynąć w foteliku ze styropianową wyściółką.
W końcu dotarłyśmy. Z pomocą Anetki udało się zrobić krótki filmik o Agacie próbującej swych sił w chodzeniu na dwóch kończynach. Słodkie maleństwo. Popatrzcie sami.

Brak komentarzy: