piątek, 17 października 2008

Małgorzaty

Dziś obchodziliśmy imieniny naszej Małgosi. Na uroczysty obiad przyjechali dziadkowie M&M, wujek Piotrek i Karolina. Tuż przed przyjazdem gości Małgosia usnęła i obudziła się, gdy zajadaliśmy już drugie danie - zapiekanego łososia. Na przywitanie dostała buziaki i prezenty w postaci książeczek (jedną o Piotrusiu Panie z magnesami, drugą o owadach z ruchomymi elementami i trzecią o Puchatku z grającym pudełeczkiem). Frajda była ogromna przez co ostatecznie zasnęła dopiero po 23. Fajnie było patrzeć na spontaniczną, szczerą eksplozję radości, jaką to święto wywarło na naszej małej solenizantce.

Brak komentarzy: