
Pierwszy śnieżny spacer z Agatką w tym sezonie. Była zachwycona powstawaniem śladów z butów. A Gosia... przymusowo zamknięta w domu - ciągle kaszle i nie chodzi do przedszkola. Rozkręciła się w wymyślaniu coraz to nowych zabaw. Dzisiaj wpadła na pomysł z przedstawieniem teatralnym. Paradując z miską na głowie opowiadała straszne historie. Jedna z nich była o Jasiu i Małgosi. Zagubione w lesie rodzeństwo napotkało piernikowy domek. Zjedli kawałek i zostali przyłapani przez złą macochę. Następnie całkiem niepostrzeżenie zła macocha zmieniła się we właściwą babę-jagę. Kolejna opowieść była o Czerwonym Kapturku. Małgosia była bardzo niepocieszona, że zamiast zadrżeć ze strachu buchnęliśmy śmiechem kiedy to Kapturek zapytał przebranego za babcię wilka:
- a czemu masz takie duże oczy?
- żeby cię zjeść!
To musiał być naprawdę głodny wilk :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz