wtorek, 2 lutego 2010

W gościach

Dzieciaki mają teraz ferie. Zapakowałam do auta pociechy i pojechałam do Anetki. Spędziłam u niej cudowny dzień. Dzieciom pomalowałyśmy buźki. Dziewczynki zainspirowane make-upem przygotowały dla nas przedstawienie o czarnym, złym kocie i pięknym motylu. Adam wystylizował się na "zielonego" bohatera z gry... ale za nic nie pamiętam jakiej ;-). Mam nadzieję, że kiedy dzieci Anetki wyjadą na drugą połowę ferii uda się jej wyrwać z domciu i tym razem przyjechać z Marcinkiem do nas.
Czekam niecierpliwie.

Brak komentarzy: