piątek, 27 listopada 2009

Udało się!

Mama jest już trzy dni po operacji. Choć "zagubienie się karty chorobowej" opóźniło rozpoczęcie operacji o blisko cztery godziny to najważniejsze, że się udała. Mama szczęśliwa i choć przed nią do powtórzenia cały proces rehabilitacji to odkąd zobaczyła nowe rtg złamania szaleje z radości - noga jest nareszcie naprawdę prosta! Nie wiadomo jeszcze czy wyjdzie do domu na święta.
Fatalnie, że nie ma odwiedzin i wspaniale, że są telefony komórkowe. Nie widziałam jej ale słyszałam głos a to wystarczy by mieć pewność, że będzie dobrze :-).

Brak komentarzy: