W ciągu dnia wybrałam się z Małgosią do mamy. W ten sposób przegapiłyśmy desant Mikołaja. Po powrocie do domu Małgosia odkryła pod poduszką zestaw LEGO Duplo "Tomek & Przyjaciele" a ja w tylnej kieszeni spodni karnet do Saturna. Szkoda, że Piotrek nie znalazł podarku dla siebie... a może po prostu nie poszukał dokładnie? Córuś cieszyła się z prezentu wydając różnorodne piski, machając rączkami i podskakując - aż miło było patrzeć na przepełnioną szczęściem dziecinę. Miała dziś tyle wrażeń, że usnęła dopiero pół godziny temu... wreszcie!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz