niedziela, 23 maja 2010

Gradzik

Warszawa w pełnej gotowości powodziowej. Wisła przerwała wał na wysokości portu praskiego. O północy władze planują wyłączyć z ruchu Wał Miedzeszyński a kilkanaście placówek przedszkolnych prewencyjnie zamknięto. Gośka nie załapała się na przymusowe wakacje.
Dziś rano dokuczał nam upał z przelotnymi deszczami a popołudniu z nieba sypnęło nawet lodowymi kulkami. To pokrzyżowało plany Małgosi na spacer z atrakcjami placu zabaw. Za to ja nadrobiłam w końcu zaległości z praniem po tygodniowych wojażach i zrobiłam większe porządki... jak na niedzielę przystało ;) hehehe.
To pierwszy grad zarejestrowany przez Małgosię. Biegała po balkonie i chwytała w zachwycie drobiny lodu, które szybko znikały roztapiając się w jej dłoniach.
PS Dopiero co wczoraj wywiesiliśmy skrzynki balkonowe z kwiatami a dziś mają już tak smutno poharatane liście...

Brak komentarzy: